Kultura wypowiedzi i szacunek do odmiennego zdania w internecie
08 stycznia
Przeglądając instagrama, facebooka, czy jakąkolwiek inną stronę natknęłam się na pewne powtarzalne zachowania u ludzi. Widzę je tez u siebie na instagramie, kiedy włączę opcję zadawania pytań czy też po prostu w wiadomości, komentarzu. Zamierzam tu opisać kilka przykładów, które są moim zdaniem idealnie wpasowane w temat dzisiejszego postu. Zwłaszcza, że warto powiedzieć zarówno o tych dobrych, jak i o tych złych.
Odmienne zdanie od czyjegoś, często wprawia innych w niezrozumiałą dla mnie złość względem tejże osoby, która jest autorem jakiejś wypowiedzi. Inny styl życia, inne postrzeganie jakiejś sprawy, inny wygląd, postępowanie wbrew ogólnoprzyjętym zasadom. Ba! Życie po prostu według tego jak TY chcesz, a nie tak jak ktoś Ci mówi, że będzie (według niego) lepiej.
Przykładem mogą być typowe komentarze u popularniejszego konta na Instagramie. Nie są to jednorazowe komentarze, których musiałam szukać kilkanaście minut. Weszłam w pierwszy lepszy wynik.
"Masz za mocny makijaż", "Ten kolor włosów kompletnie Ci nie pasuje", "Brzydko wyglądasz w tej fryzurze", "Pogrubia Cię ta sukienka", "Jak można tyle nakładać na RYJ", "Photoshop! Nie ma ludzi na tym świecie o takim wyglądzie!", "Na insta piękna a w rzeczywistości pewnie kaszalot", "To zdjęcie jest aseksualne".
Część komentarzy pochodzi z zupełnie przypadkowych profili na insta, część zauważyłam u siebie, z tym, że... Dużo osób daje się prowokować takimi docinkami, na co autor nieprzyjemnego komentarza przyjmuje postawę pokrzywdzonej i twierdzi, że "to tylko moja opinia, nic więcej". W moim przypadku jest troszeczkę inaczej i ja również zauważam, że to jeszcze bardziej wyprowadza ludzi z równowagi albo...blokują mnie :) Tak po prostu :) I wiecie co? Mnie daje to satysfakcję, ponieważ zawsze staram się odpowiadać tak, by druga osoba nie mogła się do tego doczepić :) Nie reaguję nerwowo, wręcz chcę uświadomić komuś, że to wcale nie "tylko własne zdanie lub opinia", a zwykłe chamstwo i brak szacunku do drugiej osoby :) Własna opinia to PRZEDE WSZYSTKIM szacunek do autora, do jego sposobu działania i zdania na konkretny temat. Własna opinia to pokazanie innego kierunku myślenia w sposób, w którym osoba czytająca, nie czuje się urażona.
Niestety, często "własna opinia" to po prostu próba leczenia swoich kompleksów, o których wspomniałam w pierwszym poście. Ktoś musi napisać nieprzychylny i urażający komentarz po to by poczuć się lepiej. Jednakże w głębi serca, pisząc taki komentarz, taka osoba chce być na miejscu autora. Nie mówię oczywiście, że jest tak w każdym przypadku, natomiast widzę te wszystkie zawistne komentarze i po nich można na prawdę wywnioskować, że w niektórych przypadkach jest to właśnie próba leczenia własnego siebie. Tylko, że zamiast się leczyć, pokazujemy brak szacunku do osoby, która nam nic nie zrobiła. Która nigdy nas nie widziała na oczy, która nigdy z nami nie rozmawiała, której nie znamy prywatnie ani nic nikomu nie robi prócz... wstawienia zdjęcia, gdzie czuje się atrakcyjnie czy też życia po swojemu :)
Innym przykładem mogą być wspomniane wcześniej opcje pytań na Instagramie. Bardzo lubię traktować Was nie jako liczby a realne osoby, z którymi mogę porozmawiać na jakiś temat. Często poruszam tam tematy tabu (dla niektórych) czy też tematy rzeka. Jednakże zawsze znajdą się gdzieś osoby, które zarzucą mi hipokryzję bo... nie mam takiego samego zdania czy też stylu życia jak oni. No bo jak można mieć inne zdanie, skoro tylko to jest SŁUSZNE? Będę powtarzać to i powtarzać, że nikt za Nas życia nie przeżyje i po to mamy własne zdanie i powinniśmy postępować według tego co my myślimy, żeby się przekonać i uczyć, czy faktycznie jest to dobre. NIGDY nie ma jednego słusznego schematu postępowania na jakiś temat. Wszystko to zależy od perspektywy drugiej osoby. Natomiast bardzo sobie cenię, kiedy ktoś ma inne zdanie od mojego ale jednocześnie szanuje moje. Bo skoro coś bardzo dobrze funkcjonuje, coś nie robi nikomu krzywdy, to nie może być złe :) Jest to po prostu inna droga w podążaniu do konkretnego celu.
Ludzie chcą za bardzo żyć życiem innym. Zamiast cieszyć się z czyjegoś szczęścia, cieszą się z nieszczęścia. Kiedy masz długi nos, śmieją się, że masz długi nos, a kiedy go zoperujesz pod presją społeczeństwa (które doprowadziło do powstania kompleksu którego się nie miało), szydzą, że nie ma ktoś na co pieniędzy wydawać czy też po prostu stwierdzą, że to kolejna pusta lala, która pierwsze zarobione pieniądze wydaje na byle co. Nawzajem i sobie tworzą tą pustą, pełną hipokryzji otoczkę, którą sami zarzucają innym. Zwykły brak szacunku tłumaczą jako "opinię, do której mają prawo", a jeśli ktoś nie da się sprowokować - próbują jeszcze mocniej kogoś dobić, jeszcze mocniej wbić szpilę albo wyzywają od najgorszych, bo próba upokorzenia kończy się niepowodzeniem.
Niestety :) Tego choćbyśmy chcieli - nie zmienimy. Ale możemy zmienić postrzeganie tego, przez nas jako odbiorców obojętnie jakich docinek czy też prób negowania zdania w sposób daleki od zasad dobrego wychowania.
Jeśli nie wiesz czy dobrze postępujesz, odpowiedz sobie na pytanie: "Czy robisz sobie i komuś tym krzywdę?". Jeśli już wiesz, że to co robisz, czy to jak się zachowujesz nie ma absolutnie żadnego wpływu na kogoś, nie masz się czym przejmować. Warto twardo się trzymać tego co my SAMI SOBIE postanowimy, po to by nauczyć się i wyciągać wnioski na przyszłość. W końcu to samodzielne myślenie jest czymś bardziej wartościowym niż podążanie za tłumem i mówienie tego co tłum myśli, a nie my sami.
1 komentarze
Niestety Milenko muszę się z Tobą zgodzić. Nie występuje to zjawisko tylko w internecie . Przykre jest to że w najbliższej rodzinie są takie osoby co to myślą co to nie one i gwiazdorza .A jeśli już komuś się lepiej układa w życiu to zazdrość taka że szkoda gadać. Akurat taki świeży przykład mam niestety.Bardzo mi się podoba Twój blog. Działaj dalej.
OdpowiedzUsuń