Komunikacja

30 stycznia

Dużo myślałam na temat wiadomości, które dostaję od Was na Instagramie i postanowiłam zrobić post na temat problemu, o którym czytam najczęściej.

Jak niektórzy mogą wiedzieć, dostaję czasem wiadomości, w których osoby chcą się w czymś poradzić. Opisują mi dany problem. Trochę jak wizyta u psychologa, natomiast  z psychologią nie mam nic wspólnego. Niektórzy widzą we mnie osobę której można zaufać, która coś doradzi i z dnia na dzień tych wiadomości przybywa, co można powiedzieć, że mnie cieszy, ponieważ znalazłam na Instagramie coś, co sprawia, że czuję się lepszym człowiekiem. Znalazłam w tym swój sposób na pomoc osobom, które mają szacunek do mnie i do mojego zdania. I wiem, że wszystkie te osoby z uwagą czytają to co ja piszę.
To taki mały wstęp do problemu, który się przewija w 90% tego typu wiadomości. Chciałabym poznać Wasze zdanie na temat tego co tu napiszę. Może będziecie się utożsamiać z problemem albo znać sposób na jego eliminację?

W tych wiadomościach głównym problemem jest  brak komunikacji między dwójką ludzi. Sami widzicie jak to teraz wygląda. Ludzie zamiast podejść do kogoś, wolą zrobić zdjęcie i wstawić na spotted, gdzie po pierwsze upubliczniają wizerunek bez czyjejś wiedzy, a po drugiej nie wiedzą na czym stoją. Kiedy do kogoś się podejdzie, od razu ma się obraz czy ktoś byłby zainteresowany ewentualnym spotkaniem. Dlatego nigdy nie zrozumiem sytuacji, gdzie ktoś mając czas i okazje - woli zrobić zdjęcie z ukrycia i szukać potem tej osoby w internecie.
Taka mała dygresja mi się wkradła ale dałam przykład braku tej komunikacji "na żywo".

Czytam problemy gdzie ludzie się mnie radzą w sprawie drugiej połówki, koleżanki, rodzica. A kiedy pytam czy rozmawiali ze sobą na ten temat - odpierają, że nie. A to przecież komunikacja jest najistotniejszym czynnikiem, rozmowa to pierwsza rzecz, która powinna być przeprowadzona przy każdym problemie.
Jak niektórzy mogli gdzieś przeczytać, wcześniej trzymałam wszystko w sobie. Nawet jeśli chodzi o związek. Trzymałam w sobie coś, tworząc maskę uśmiechniętej dziewczyny, która nocami nie może spać przez kumulujące się emocje. Aż w końcu przysłowiowo wszystko pękło. Nie mogłam dusić wszystkiego w sobie i w końcu wszystko jednym ciurkiem powiedziałam. I od tego momentu nie wyobrażam sobie innego funkcjonowania każdego aspektu mojego życia. Bez szczerej, czasem bolesnej rozmowy
Ktoś może sobie pomyśleć - rozmowa, banał, przecież to taka prosta rzecz.
No właśnie gdyby tak było, nie dostawałabym wiadomości gdzie to kuleje. Szczera rozmowa wcale nie jest prosta. W zależności od sytuacji dochodzi jeszcze wstydliwość oraz strach przed reakcją drugiej osoby. Całkowite uzewnętrznienie się jest w głównej mierze zależne od zaufania względem człowieka czy też czasem nawet niemocy, braku sił w trzymaniu wszystkiego.

Kiedy ja pierwszy raz na prawdę szczerze powiedziałam wszystko tak jak myślę, postanowiłam, że już więcej nie będę niczego ukrywać. Obojętnie jaka będzie reakcja drugiej osoby - zawsze będę mówić co mnie boli, co przeszkadza. Nie boję się o to, że ktoś może uznać moje zdanie za brednie. Osoba, której naprawdę  zależy na nas  będzie wiedzieć, że mamy prawo do swojego punktu widzenia i innej perspektywy względem określonego problemu. Powinna przede wszystkim docenić to, że ktoś miał tyle uwagi by się całkowicie uzewnętrznić, wylać wszystkie emocje.

Oczywiście nie obejdzie się też bez kłótni, bez wylanych łez ale wtedy warto się po prostu przespać z problemem. Sen wierzcie lub nie, daje inne spojrzenie na wszystko. Schodzą wszystkie złe emocje z poprzedniego dnia i można na chłodno już przeanalizować dany problem.

Nie wyobrażam sobie teraz zamiatania problemu pod dywan, czy też rozmowy "na odczepkę". To jak zareaguje druga osoba - świadczy tylko o niej. W końcu lepiej żałować że coś się zrobiło i spróbowało niż tego co chciało się zrobić ale z obawy przed reakcją drugiej osoby - odpuściło się.
Ten brak komunikacji jest wszędzie. W związku, w znajomościach, w rodzinie. A pomyślcie ile par pod wpływem miłości rozstaje się, bo każde miało urażoną dumę i nie chciało porozmawiać. Ile jest skłóconych rodzin gdzie wystarczy zwykłe słowo przepraszam by zażegnać problem. Ile jest znajomości, które się kończą "bo tak".

No właśnie... Ta rozmowa... Nieszczęsna rozmowa, która jest tak trudna do realizacji ale jednocześnie stanowi klucz do rozwiązania wielu sytuacji.
Słowa "już nie będę", "masz rację, błąd" nie mają znaczenia w momencie gdy po rozmowie nie wyciągniemy odpowiednich wniosków i nie zaczniemy czegoś zmieniać. Trzeba albo o coś walczyć albo próbować to robić. I przede wszystkim nie traktować drugiej osoby jako agresora, który próbuje z nas zrobić złą osobę, a kogoś komu zależy na nas i kto chce by było lepiej.

Zmiany przychodzę stopniowo, nie z dnia na dzień. Z dnia na dzień nie będziemy innymi ludźmi z innymi przyzwyczajeniami. Na wszystko potrzeba czasu natomiast na szczerą rozmowę nie można czekać miesiącami, latami, tylko reagować od razu. Złe emocje zatruwają nasz organizm, zatruwają nas, złe emocje robią z nas innych ludzi. Mniej empatycznych, uczuciowych. Stajemy się zimnymi ludźmi bez skrupułów. Złe emocje po czasie powodują przyzwyczajenie i obojętność względem drugiej osoby. Złe emocje sprawiają, że wygasa uczucie i jeśli w porę się tego nie zauważy - wygaśnie całkowicie.

A teraz zastanów się. Lepiej próbować walczyć zwykłą (niezwykłą!) rozmową czy dać przyzwolenie na rozpad tego na czym nam zależy i co wymagało dużego wysiłku?

3 komentarze

  1. Dokładnie się z tobą zgadzam, ale czasem jest tak że ktoś nie chce cie słuchać, nie chce słyszeć prawdy bo woli żyć w kłamstwie i wtedy ciężko z taką osobą rozmawiać :( W rodzinie mam wujka pokliconego z mamą, zawsze mieli ze sobą dobry kontakt ale odkąd się ożenił to w ogóle się do siebie nie odzywają, nie dzwonią, nie piszą,nawet swojej kuzynki i kuzynow nie znam bo odwrócili się od naszej rodziny :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam twoje wpisy sa bardzo mądre i daja dużo do myślenia!
    Ciesze sie ze jest w wśród nas ktoś taki jak Ty, potrafisz w prosty sposób napisać o danym problemie i tym samym skłonić człowieka do refleksji nad swoim życiem �� Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajna z ciebie dupa
    Milenka Shadd

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty